OPASKA SOLIDARNOŚCI WALCZĄCEJ

NIE WIERZYMY W KOMPROMIS Z KOMUNĄ

Andrzej Lesowski

     W[edłu]g nas, jesteśmy świadkami procesu wychodzenia Polaków i innych naszych braci w niedoli z okowów komunizmu. Z tym, że stawiamy hipotezę, że nasz los jest ściśle związany z losem narodów ościennych (Czechów, Słowaków, Ukraińców, Białorusinów, Litwinów, Niemców). Wyciągamy do nich rękę. Sprzeciwiamy się zdaniu: „walczmy o swoje, a niech inni się martwią o swoje”. Analizę procesów przyszłościowych opieramy o zasadę solidaryzmu między wspólnotami narodowymi. Uznajemy za wielce prawdopodobne, że wychodzenie z sowietyzmu będzie zachodziło w tych narodach równolegle, z pewnymi elementami kreowania podstaw pod wspólnotę ponadnarodową Europy Środkowej.

   W kwestii ustrojowej wyzwolonej Polski: wolna gospodarka, pluralizm polityczny, kulturowy i duchowy, odbudowa tradycji regionalnych, pełne poszanowanie i szczególna pomoc dla mniejszości narodowych i odrębności kulturowych, rozbudowana opieka społeczna oparta nie na państwie lecz na samorządach terytorialnych.

   W kwestii obecnego układu opozycji: odrzucamy jedynie słuszne linie i koncepcje (czy to z lewa czy z prawa), próby monopolizacji opozycji w ramach NSZZ „S”. Cieszy nas różnorodność i wielotorowość różnych grup i ugrupowań.

     Stosunek do władzy ludowej: nie wierzymy w żadne porozumienie i kompromis. Co robić? Nie oglądać się na nic i robić swoje. Walczyć o nawet najdrobniejsze pola bytu (poziom materialny, demograficzny i zdrowotny społeczeństwa), na obszarach świadomości (historyczna ciągłość tradycji cywilizacyjno-duchowej Polaków i Europy), na obszarach praw narodu i osoby ludzkiej. przyjmując takie założenie nie przywiązujemy większej wagi do słuszności lub niesłuszności jakiejś koncepcji taktycznej (np. tylko przez niezależne związki zawodowe, albo przez strajk generalny, albo przez walkę o uznawanie praw konstytucyjnych itp.). Jesteśmy za każdym działaniem, które poszerza obszary wolności i ogranicza pole funkcjonowania komunizmu. Jednym słowem totalny pluralizm, jako odpowiedź na totalne zniewolenie.

    Z konkretów taktycznych: spodziewamy się wystąpienia jeszcze przynajmniej jednej fazy ostrej w naszym zmaganiu z komuną (ok. 1990 r.) i wtedy zamierzamy metodami czynnymi złamać monopol władzy w gospodarce. Wyrzucić partię z zakładów pracy – co będzie ostatecznym początkiem końca nomenklatury.

Link do tekstu oryginalnego znajduje się TUTAJ – SW nr 5/149 z data 1-15 marzec 1987 – (str. 2).

.

Przewiń do góry